Kiedy na ulicach pojawiły się pierwsze kolorowe gumiaki, wywołały sporo zamieszania. Polubiło je tysiące Londyńczyków i dzielnie nosiło tak w deszczowe jak i słoneczne dni. Niektórzy pokochali je tak bardzo, że nie potrafili się z nimi rozstać ani w dniu ślubu, ani na czerwonym dywanie.
Na każde buty przychodzi jednak pora i ostatecznie kończą na śmietniku. Śmierć nie dotyka tylko kolorowych gumowców. Otrzymują one kolejne życie i służą jako… doniczki!







Trackbacks/Pingbacks
[...] założymy kolorowe kalosze i pokażemy tej paskudnej Jesieni kto tu rządzi! #gallery-1 { margin: auto; } #gallery-1 [...]